Trudne pytania małych dzieci o instalacje fotowoltaiczne

Każdy kto ma do czynienia z małymi dziećmi, czy to swoimi czy też cudzymi, wie jakie trudny pytania potrafią zadawać. Doświadczyła tego ostatnio kiedy moja córka zapytała mnie, co to są systemy fotowoltaiczne.

Instalacje fotowoltaiczne i dociekliwość dzieci

instalacje fotowoltaiczneNadmienię, że ma dopiero 5 lat. Musiała mi opowiedzieć skąd w ogóle dowiedziała się o czymś takim. Oczywiście usłyszała jak dorośli w sklepie rozmawiali o tym. Ciężko było mi jej to wyjaśnić, bo uważam, że instalacje fotowoltaiczne to nie temat dla 5 latki. Starałam się jak tylko mogłam i z jej odpowiedzi i kolejnych pytań wnioskowałam, że rozumie o czym mówię. To, że moja córka potrafi mnie zaskoczyć, wiem nie od dzisiaj. Ale ta fotowoltaika i tak nie była jej największym dziełem. Pewnego dnia po przyjściu z przedszkola, kiedy już się bawiła na ogrodzie przed domem, przybiegła do nas podekscytowana. Pytam się z zaciekawieniem co się stało. Ona rozejrzała się dookoła i zapytała, ile zarabia tata. Powiedziałam oczywiście zgodnie z prawdą, ze wystarczająco, tak aby każda z nas miała to na czego potrzebuje. Wtedy mała odrzekła z przekonaniem, to ja bym chciała duży wiatrak, to będzie taka nasza domowa elektrownia wiatrowa. Odebrało mi mowę, bo to nawet było nadal w podobnym temacie. Aż nieśmiało wręcz zapytałam, czy może w przedszkolu była jakaś rozmowa z panią na tematy otrzymywania energii. Odpowiedziała, że nie, ale skoro słońce może dawać prąd to wiatr na pewno też. A widziała na polach takie podobne wiatraki i naprawdę chciałaby mieć taki.

Pytała nawet czy dostanie go na urodziny. Musiałam jej wyjaśnić, że na urodziny wybierze sobie inny prezent a nad wiatrakiem oczywiście pomyślimy z tatą. Zgodziła się i pobiegła dalej bawić, jak gdyby nic.