Problemy z transportem betonowych płyt chodnikowych

Moja praca nie jest lekka, ale muszę przyznać, że naprawdę ją lubię. Nie chodzi jedynie o wysoką wypłatę na jaką mogą liczyć wszyscy posiadacze prawa jazdy na samochody ciężarowe. Naprawdę lubię drogę, jazdę samochodami, a co za tym idzie – praca sprawia mi satysfakcję.

Pierwszy raz miałem tak duży ładunek betonowych płyt chodnikowych

płyty chodnikowe betonoweOczywiście zdarzają się w mojej pracy większe i mniejsze komplikacje. Ostatnio na przykład miałem pewną skomplikowaną sytuację przy transporcie płyt chodnikowych. Okazało się, że nie dopatrzyłem w zleceniu, że towaru będzie nieco więcej niż zwykle. Musiałem w związku z tym na szybko zorganizować sobie kogoś do pomocy przy zrealizowaniu tego zlecenia. Na szczęście mój brat, który również prowadził firmę transportową był akurat w domu. Zadzwoniłem do niego i opisałem mu ładunek betonowych płyt, których nie miałem jak zmieścić. Przyjechał na miejsce swoją ciężarówką i zaczął oglądać płyty. Okazało się, że tego rodzaju płyty chodnikowe betonowe nie będą problemem dla jego ciężarówki. Mogłem na spokojnie pożyczyć od niego auto i zawieźć towar pod wskazany adres. Moja ciężarówka była nieco mniejsza, ale zwykle i tak wystarczała na wszelkiego rodzaju transporty. Betonowe płyty woziłem z kolei już od bardzo długiego czasu. Zwykle jednak zlecenia opiewały na nieco mniejsze ich ilości. Byłem jednak z siebie bardzo zadowolony, że koniec końców udało mi się wykonać zlecenie na czas, pomimo tego, że musiałem chwilę pokombinować jeśli chodziło o samochód, jakiego użyję do przewozu.

Gdy wróciłem do domu od razu dałem mojemu bratu prezent w formie podziękowania za to, że użyczył mi samochodu. Byłem bardzo szczęśliwy z powodu tego, że miałem kogoś, na kogo mogłem w stu procentach liczyć. Działało to oczywiście w dwie strony – oboje często prosiliśmy się nawzajem o wsparcie.